Się dzieje…

Za dużo się dzieje…
Na terapii otworzyło się coś,co wyparłam.
Pewne wspomnienie..
Był oddział zamknięty.
Wypis na żądanie.
Zgłoszenie wspomnienia do pewnych organów.
Kryzys.
Noc w psychiatryku w Rybniku.
Wypis.
Jutro idę na oddział zamknięty.
Kolejny raz.
Sama.
Tym razem wytrwam.
Oddział polecany przez wielu.
Z lekarzem ze specjalizacją podwójną.
Taką,idealną co do mojego przypadku.
Trzymajcie za mnie kciuki.
Jak będę na siłach,coś napiszę.
WIERZĘ,że tam mi pomogą.
Nie uwierzą w moje kłamstwo,że jest okej..
NIE WIERZCIE W UŚMIECH UKRYWAJĄCY PŁACZ.

Jeden komentarz do “Się dzieje…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>