Tydzień szpitala..

Dzisiaj mija pierwszy tydzień mojego pobytu na oddziale. Jest świetnie. Profesjonalni lekarze. Super lekarze. Bardzo fajny lekarz prowadzący. No ale byłoby zbyt cukierkowo. Mam problem.. Mam silny wstręt do jedzenia i picia. Dzisiaj odmówiłam kontroli płynów przy pielęgniarce. No i dostałam kolejne kroplówki. Chcą mnie przenieść na salę obserwacji,na szczęście lekarz dał mi jeszcze szansę….
Czytaj dalej

Się dzieje…

Za dużo się dzieje… Na terapii otworzyło się coś,co wyparłam. Pewne wspomnienie.. Był oddział zamknięty. Wypis na żądanie. Zgłoszenie wspomnienia do pewnych organów. Kryzys. Noc w psychiatryku w Rybniku. Wypis. Jutro idę na oddział zamknięty. Kolejny raz. Sama. Tym razem wytrwam. Oddział polecany przez wielu. Z lekarzem ze specjalizacją podwójną. Taką,idealną co do mojego przypadku….
Czytaj dalej

Rozkminy życiowe.

Uciekam od kontaktu z innymi. Nie chcę kontaktu z innymi. Nie mam sił udawać,że jest okej. Jedynie Klaudia. WIem,że mogę przy niej być sobą. Ona nawet jak udaję,wie że coś jest nie tak. Nawet moi rodzice. Oni też zaczynają poznawać moje stany. Wiedzą kiedy mogą „bezpiecznie” ze mną rozmawiać. Widzę,że bardzo się starają. Chcą dla…
Czytaj dalej

Brak sensu życia…

Mam dość. Momentami mam wrażenie,że wszystko się zawaliło. Nie mam sił,żeby dalej to ciągnąć. Jednocześnie wiem,że muszę. Nie dla siebie. Dla mnie to straciło jakikolwiek sens. Dla nich. Dla rodziców. Dla Klaudii – najlepszej przyjaciółki na świecie. Ona ZAWSZE mnie rozumie i wie o co chodzi. Dla rocznej kochanej kuzynki,która swoim uśmiechem rozchwiewa ciemne chmury….
Czytaj dalej

Mam dość.

Psychicznie jestem wykończona. Zbyt dużo się dzieje. Jestem w trakcie załatwiania dwóch spraw. W weekend zaczynam też liceum zaoczne. Zastanawiałam się czy nie lepiej do wieczorowej szkoły iść. Aczkolwiek jak się będę miała poddać to niezależnie od szkoły. A obecnie mam wrażenie,że się poddaje. Że jestem bezużyteczna. Niby jest okej,ale tak naprawdę jest ŹLE. Tylko…
Czytaj dalej

To był dla mnie okropnie ciężki weekend. Postanowiłam przyznać się pewnej osobie do kilku rzeczy. Wiem,że będę musiała ponieść tego konsekwencję. Boję się ich ale takie jest życie. Popełniasz błędy i musisz je naprawić. Poza tym spędziłam weekend z przyjaciółką. Szczera rozmowa – taka prosto od serducha dużo mi dała. Przy niej mogę być sobą….
Czytaj dalej

Małpa

Są we mnie 2 małpy. Jedna – pozytywna. Dla niej nie ma rzeczy niemożliwych. Wszystko potrafi,zawsze wie co zrobić. Potrafi działać. Druga - negatywna. Dla niej najlepsze określenia zaczynają się na NIE. NIE potrafisz,NIe dasz rady,NIE zdasz… Ona jest bardzo duża. Za każdym razem coraz mocniejsza